Scenariusz przedstawienia Tamat : „Jutro znów zaświeci słonko”

Про матеріал
Оскільки я працюю в гімназії національних меншин і є класним керівником, пропоную до уваги виховний захід „Jutro znów zaświeci słonko” ("Знову засвітить сонечко"). Основною метою якого є виховувати віру в добро, надію на краще, оптимізм і віру в те,що "завтра знов завсвітить сонце" і все буде добре.
Перегляд файлу

Scenariusz przedstawienia

Tamat : „Jutro znów zaświeci słonko”

 Cele:

 -propagowanie postawy ekologicznej w najbliższych ekosystemach.

 - rozwijanie pozytywnego stosunku do świata przyrody i troski o ochronę          środowiska

-przybliżanie problemu zaśmiecania Ziemii i skutków takiego postępowania.

-uwrażliwianie dzieci na piękno naszych lasów.

Scenografia:

Scenarię tworzą luzno roztawione choinki,pomiędzy nimi  inne dzewka,pnie dzew, atrapa ogniska, wokół porozrzucane śmieci.Dzieci siedzą na pniachprzy ognisku.

 

      Przebieg przedstawienia

Występ rozpoczyna się wejście dzieci na scenę przy melodji „To jest Smerfów świat”.Dzieci siadają wokół ogniska.

Dziecko I:

Słyszałem takie słowa:

ochrona środowiska

to jakaś sprawa nowa,

Co to znaczy?

 

Dziecko II:

 

Gdy w lesie nie rzucasz śmieci

 i nie krzyczysz, strasząc zwierzęta,

gdy zimą ptaki dokarmiać pamiętasz,

gdy przeprowadzasz przez ulicędzieci,

kiedy okno otwierasz na noc.

Po dobranocce mówisz dobranoc,

nie marudzą do pólnocy,

kiedy sam się codzień kąpiesz,

a na półkach z zabawkami

często ścierasz kurz...

Myślę ze wystarczy już.

Jeśli postępujesz tak,

doskonały dajesz znak,

że bardzo ci jest blizka

 ochrona środowiska.

 

Piosenka „Witamy wiosnę”

 

Słońce coraz wyżej, 
coraz mocniej grzeje, 
pięknie się zazieleniły
parki i aleje

 

 Refren: 
Witamy wiosnę, witamy wiosnę, 
co przyszła tu z dalekich stron,
to właśnie dla niej
piosenki nasze,
bo przecież każdy lubi ją. 

 

W lesie głośno kuka
szara kukułeczka, 
przepowiada nam, że dobrze 
uda się wycieczka.
 

Refren:
 

Wędrujemy polem,
łąką i lasami,

cała w kwiatach uśmiechnięta
wiosna idzie z nami.

 

Refren:
 

W drodze ciepły wietrzyk
włosy nam rozwiewa
i jak umie, po swojemu
razem z nami śpiewa

 

Skrzat:(ubrany na zielono,wchodzą na scene wita się z dziećmi)

Skrzat: (ubrany na zielono, wchodzą na

scenę wita się z dziećmi)

Domyślacie się, dzieci, o czym będzie na-

sze spotkanie. Dzisiaj jest 22 kwietnia, dlatego przybyłem do was ubrany na zielono.A w ogóle, wszyscy nazywają ninie Zielonym Skrzatem. Zielony to mój ulubiony kolor — kolor przyrody, ten, który musimy wziąć w obronę. Dziś Święto Ziemi. Koniecznie musimy o tym porozmawiać.

Dziecko II:

Nasze środowisko? Cóż to takiego:

Dziecko iV:

To łasy. jeziora, ziełona łąka, powietrze,

świat w którym żyjemy, cała nasza Ziemia.

Dziecko V:

"To może wybierzeniy się na wycieczkę

do łasu?

Piosenka: „Na wędrówkę” (wykoncanie

piosenki na stojąco, z rytmicznym poruszaniem się)

Oto jest piosenka letnia,
Ona jest na drogę świetna,
W każdym się plecaku zmieści,
Więc ją na wędrówkę zawsze bierzcie.

 Wędrówka, drówka, rówka, ówka, wka, ka, a,
  Bo o nie właśnie jest piosenka ta, ta, ta.
  Gdy tylko słońce błyśnie, gdy ustanie deszcz
  Wszyscy zaśpiewacie też.

Wyruszymy z domu rano,
Zanim jeszcze wszyscy wstaną,
Odpoczniemy sobie potem
Na zielonej łące wśród stokrotek.

Gdy się skończy droga nasza,
Na kolację będzie kasza,
Dostaniemy też maślanki,
Wypijemy sobie po dwie szklanki.

Wiewiórka:

Cóż to się dzieje? Przez las idą dzieci i śpiewają tak głośno, że aż suche igiełki sypią się z sosny na ziemię. Znam was, krzykacze, nie dacie nam spokoju aż do wieczora.

(dzieci zatrzymują się, zdejmują plecaki, rozmawiają)

Wiewiórka:

A to zuchy! Tylko dlaczego tak krzyczą?:

Skóra mi cierpnie ze strachu.

Dziecko VI:

Koledzy! Naszego śpiewu słuchały leśne ptaki. Teraz my posłuchajmy, jak śpiewa las.

(Muzyka: odgłosy lasu, dzieci wsłuchją się w śpiew ptaków i obserwują je przez lornetki)

Wiersz: JEŚLI LUBISZ LAS

Jeśli lubisz las,

to nie żałuj czasu,

las nam się ukłonił w pas,

chodź ze mną do lasu.

Patrz, brzozową furtę ma,

furta się otwiera,

wiatr za furtą szumi, gra,

gości sprasza teraz.

Lecz cichutko bądźmy tu,

w tym zielonym domu.

Na srebrzystym siądźmy mchu

nie psoćmy nikomu.

Gdy przyleci szary ptak,

gwizdnie nutką miłą,

my cichutko siądźmy tak,

jakby nas nie było.

Niech nie słyszy nawet nas

szpak, co gniazdo mości,

by nie musiał stary las

skarżyć się na gości.

(dzieci siedzące dotychczas rozbiega-

ją się)

Wiewiórka: (zmartwiona)

Teraz będą łamać gałęzie i płoszyć ptaki.

(A dzieci chodzą po lesie, zbierają poziomki, rozmawiają)

Dziecko VII:

Kto to zrobił? Kto tu był?

Tyle śmieci w lesie tym!

Dziecko VIII:

Nie gadajcie, do roboty!

uprzątnijmy puszki te.

Dziecko VI:

Podaj worek, daj łopatę

posprzątane już — o nie.

Dziecko VII:

Tam za drzewem jeszcze jedna,

podnieś ją, do worka wrzuć!

Piosenka: „Śmięciu, precz!”. Podczas

śpiewania tej piosenki dwie dziewczynki zbierają do worków rozrzucone Śmieci.

1 Kiedy rano słońce świeci.

Wybiegają na dwór dzieci.

Lecz zabawa się nie kleci,

Bo dokoła sterty śmieci

 

Ref. Śmieciu precz , brudzie precz,

Ład porządek dobra rzecz,

Śmieciu precz, brudzie precz,

Ład porządek dobra rzecz,

 

2 Tu papierek od cukierka,

Tam po soku jest butelka.

Ówdzie puszka po napoju

I pudełko – może twoje?

 

Ref. ................................

 

3 Żyć nie można w bałaganie,

Więc się bieżmy za sprzątanie.

Zmykaj śmieciu do śmietnika,

Bałaganie, brudzie znikaj.

 

Ref. ................................

Dziecko VIII:

Patrz! To jest czeremcha! A jałowiec!

Dziecko IX:

Widzisz dzięcioła?

Tam wysoko na dębie!

Podejdźmy bliżej. Cicho... jak najciszej...

Dziecko VIII:

O, tam sroka!

Patrz... i sowa!

Sowa:

A któż to taki? Kruk?

Sroka: (smutnym głosem)

ach więc mnie nie poznajesz,

To jest dla mnie cios.

To ja, twa kuma sroka,

Lecz smutny jest mój los!

Sowa:

Usiądź, proszę, na gałęzi

I opowiedz, co cię gnębi.

Sroka: (na zaproszenie sowy przysiada

na gałęzi — pniu i opowiada rozpaczliwym głosem)

Zakład przemysłowy

zbudowano pod lasem,

a w nim komin wysoki

i on to właśnie kruka

(pokazuje na swoje skrzydła)

zobił ze mie — ze sroki.

Dym ciemny dniem i nocą

wali z niego do góry,

a w nim szkodliwe gazy

i pyłu ciemne chmury.

Las żółknie i wycha,

Bo te złośliwe pyły

i życia i zieleni

calkiem go pozbawiły.

Dziś bure jak straszydła spójrz,

(ponownie pokazuje na swej stzydła)

Nie ma już piór białych,

W ogonie i na skrzydłach

Pył wciąż leci i leci

w gniazda, w dziuple się wkrada,

nie pomaga sprzontanie,

uciec - jedna rada

Chwilami szara chmura

zakrywa nawet słonce.

(zwraca się do sowy błagalnym gestem)

—Ach, pomóż, droga sowo,

Biednej, bezdomnej sroce!

Skrzat:

Sowie myśl jakaś świta

wszak zwą ją mądrą głową,

więc do sroki kopciuszka

odzywa się w te słowa:

Sowa:

Leć wykąpać się w rzece,

do wieczora dość czasu,

dam ci kąt w mojej dziupli

lecz nie lubię brudasów!

Sroka: (kłaniając się w pas)

Już lecę ku rzece.

Sowa: (zamykając dziuplę)

No, to ja także lecę.

Skrzat:

Lecz sowy do latania

nie zanadto są skore,

toteż nasze boberki

nadeszły w samą porę.

(na scenę wbiegają dzieci ucharaktery-

zowane na bobry)

Sowa:

Witajcie, boberki!

Mam dziś dla Was nowinę:

musicie w mig tu zwołać

całą leśną rodzinę.

Sprawa jest nader pilna.

Powiem na początek,

że dotyczy pól, lasów,

ptaków i zwierzątek.

Biegnijcie zawiadomić i starych, i dzieci!

(boberki wybiegają, na scenę wpada sroka)

Sroka: (wzdychając)

Droga sowo,

pomimo kąpieli

nie zdołam zupełnie

piórek swych wybielić

Sowa:

Tym lepiej, biedna sroko,

teraz siądź tu przy mnie,

bo za chwilę opowiesz:

o pyłach i dymie.

(na scenę wbiegają dzieci w przebraniach

różnych zwierzątek)

Skrzat:

Boberki oczywiście

spisały się wspaniale

Już na polanie trudno

wolne miejsce znaleźć.

Sowa:

Cieszę się, kochani,

że z nami będziecie.

Przedstawiam wam srokę,

czy ją poznajecie?

Ona wam opowie

o tym, co ją gnębi,

dlaczego nie możemy

być zdrowi jak dęby.

Skrzat:

Sroka, chociaż wzruszona,

jednak mówić rada

o lesie i o fabryce

długo opowiada.

(w tym czasie sroka opowiada mimicznie

leśnej rodzinie, wskazując przy tym na kominy i drzewa)

Wszyscy pilnie słuchają, a niejeden

wzdycha:

Zajączek:

Naprawdę serce mnie boli,

kiedy las usycha.

Sowa:

Lecz, moi kochani,

nie dość tylko wzdychać.

Musimy znaleźć sposób,

by mieć czym oddychać.

Wiewiórka:

Pan bóbr zbierze komisję,

która pilnie zbada,

co robić, by szkodliwy

pył na las nie spadał.

Jeż:

Bo choć nieraz kłopoty

są z racji techniki,

jednak wszyscy cenimy

jej świetne wyniki.

Sowa:

Ona sama na pewno

sposób nam podpowie,

Wszyscy:

Jak usuwać skutecznie

to, co niszczy zdrowie!

Skrzat:

No więc jakie macie pomysły?

(Wybrane dzieci odczytują hasła napisane na transparentach)

Budować w fabrykach instalację odpylające!

Stosować paliwa bezpieczne dla środowiska!

Oszczędzać energię elektryczną, bo elektrownie węglowe zanieczyszczają powietrze i ziemię!

Segregować śmieci i wrzucać je do właściwych pojemników!

Dbać o ład i pożądek na własnych podwórkach!

Ścieki odprowadzać do oczyszczalni!

Skrzat: Dziękuję wszystkim za udział w naszej zabawie. Myślę, że od dzisiaj będziecie bardziej pamiętać o ochronie naszego środowiska. Pożegnajmy się wesołą piosenką.

Piosenka: „Jutro znów”

1. Nim zgaśnie dzień, nim schowa się już słońce

Zielonym snem zasypia cichy las

Mów ciszej bo dziewczyny są już śpiące

Ogniska już ostatni płomień zgasł

 

Ref. Jutro znów powitamy słońce piosenkami

Jutro znów sto piosenek pójdzie w ślad za nami

Jutro znów, jutro znów

Jutro znów tysiąc gwiazd zabłyśnie w rzecznej fali

Jutro znów tysiąc ognisk nocą się zapali

Jutro znów, jutro znów

 

2. Niechaj śni się dziewczętom książę z baśni

I złoty sad gdzie złote rosną bzy

Bo wkrótce świt zielona noc rozjaśni

Zostanie szlak, piosenka, las i my

 

Ref. Jutro znów...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

C:\Users\DWL\Desktop\images.jpg

docx
Додав(-ла)
Мазур Рената
Додано
13 жовтня 2025
Переглядів
155
Оцінка розробки
Відгуки відсутні
Безкоштовний сертифікат
про публікацію авторської розробки
Щоб отримати, додайте розробку

Додати розробку